22 lutego 2017

kierunek Morskie Oko

kierunek Morskie Oko
Całkiem niedawno, bo w sobotę wróciłam z zimowiska. Pogodę mieliśmy super ale niestety nasz wyjazd trwał tylko tydzień, więc każda z grup miała tylko jedno wyjście w góry, chociaż może to i lepiej (dlaczego? potem Wam napiszę). Nasza grupa autokarowa miała wycieczkę do Morskiego Oka i bardzo się z tego ucieszyłam, bo.. nigdy nie byłam tam pieszo! A wy byliście? Wycieczka ta baaardzo mi się podobała (pomijając marudzące dzieciaki), piękne widoki, wspaniała pogoda, super powietrze, nie mogłam się przestać zachwycać i zrobiłam chyba ze sto zdjęć! Niestety skutki tej wyprawy są już mniej przyjemne dla mnie niż sama wyprawa. Nadwyrężyłam za bardzo kolano i teraz odczuwam okropny ból (taki, że aż mi łydka i udo drętwieje). Podobno stawy mi się wycierają i rzepka za bardzo się rusza, a do tego coś z więzadłami.. tyle zrozumiałam, ale więcej będę wiedziała już we wtorek, bo właśnie wtedy idę na usg stawu i na konsultację do lekarza. Ciekawe co się okaże i co będzie trzeba z tym zrobić..

Planuję dodać dłuższy post o tym wyjeździe, także czekajcie! :)


25 stycznia 2017

Bielenda

Bielenda
 Mam dzisiaj dla Was kilka nowości z Bielendy i na wstępie zaznaczam, że nie jest to post sponsorowany. Post o tych kosmetykach piszę, ponieważ wywarły one na mnie pozytywne wrażenie i chciałabym się tym z Wami podzielić.

Pierwsze co, to muszę wspomnieć o ich opakowaniach! Przede wszystkim ta kojąca woda różana.. No ma super opakowanie! To moje pierwsze kosmetyki z tej firmy ale na pewno nie ostatnie, teraz zastanawiam się nad trzema bazami, może Wy je macie i możecie polecić? Niżej kilka słów o każdym z tych kosmetyków, które widzicie na zdjęciu, więc jeśli jesteście zainteresowane to zapraszam do czytania :)
 8/10 Nawilżający żel do mycia twarzy 
Osobiście nie przepadam za różnymi żelami, bo często nakładając brudzę sobie przy tym włosy.. Dlatego i tutaj podeszłam z dystansem. Żel ten rzeczywiście odświeża i oczyszcza cerę, nie zauważyłam jednak jakiegoś ekstra nawilżenia (może za krótko go stosuję), na razie nie odkładam go na bok, dalej testuję i zobaczymy, może jednak cudownie nawilży moją cerę.
 10/10 Płyn do demakijażu oczu i ust
Do tej pory używałam dwufazowego płynu z Ziaji i w sumie nadal używam ale będąc w Rossmannie skusiłam się także na ten i nie żałuję! Płyn, który dokładnie zmywa makijaż nie podrażniając przy tym oczu. Mam wrażliwe oczy i rzadko który płyn nie powoduje u mnie pieczenia i ten jest w tych nielicznych. Dalej się przyglądam i zobaczymy czy rzeczywiście wzmacnia rzęsy :)
 9/10 Kojąca woda różana
Ta woda super oczyszcza twarz! Usuwa makijaż, choć u mnie nie do końca sobie z tym poradziła.  Za to zapach wszystko rekompensuje, haha! Mam słabość do ładnych zapachów, Wy też? Niestety nie mogłam zaobserwować jak radzi sobie z łagodzeniem, bo u mnie nie było to potrzebne.
9/10 Mgiełka do utrwalania makijażu
Mgiełka, która ma sprawić, że nasz makijaż utrzyma się na dłużej i rzeczywiście tak jest. Nie zostawia lepiej powłoki na twarzy, makijaż pozostaje w nienaruszonym stanie. Jedyne do czego można się przyczepić i za to właśnie odejmuję ten jeden punkt, że po spryskaniu na twarzy pojawiają się kropelki, 
więc obawa o to, że coś się rozmaże u mnie jest.

Macie któryś z tych kosmetyków? Albo polecacie jakiś kosmetyk tej firmy? 

6 stycznia 2017

Zimowy spacer

Zimowy spacer
Dzisiaj taki piękny i słoneczny dzień, że aż żal było tego nie wykorzystać. 
Co prawda mróz jest straszny, bo aż 15°C na minusie! ale bez wahania namówiłam mojego chłopaka na spacer, no bo przecież jest taaaak pięknie! Wybraliśmy Park Szczęśliwicki, obok którego mieszka właśnie mój chłopak. Wiecie, kiedy już było mi naprawdę zimno, mieliśmy blisko, by się ugrzać. 
To była wspaniała decyzja! A poza tym to uwielbiam ten park, o każdej porze roku i o każdej porze dnia lub nocy. Dla mnie ma on swoją magię i urok. Dłonie zamarzały mi pomimo dwóch par rękawiczek jakie miałam na sobie, więc jak nie wychodziliście na dwór to możecie wyobrazić sobie jak musiało być zimno.. 
O stopach już nie wspomnę! Jak się domyślacie zabrałam ze sobą aparat, 
by móc zrobić parę zdjęć i zobaczcie, co mi z tego wyszło! :) 

Później wybraliśmy się do pizzerii Non Solo, która mieści się w Warszawie na ul. Grójeckiej 28/30 i tym razem skusiłam się na makaron i powiem Wam, że.. WARTO BYŁO! Planuję pisać posty o fajnych miejscach takich jak knajpy, restauracje, parki, więc jeszcze o tej pizzerii na pewno u mnie przeczytacie :) 














5 stycznia 2017

Projekt 365

Projekt 365
Nowy rok, nowe postanowienia. Ile z Was lubi wracać do wspomnień?
Chyba większość z nas. Oczywiście jednym z takich "zatrzymywaczy chwil" są zdjęcia, zgodzicie się ze mną mam. One pozwalają zatrzymać ważne dla nas chwile, momenty na dłużej, dzięki czemu możemy do nich wracać i wracać i wracać..

Często jedna zła rzecz przysłania nam wszystko, co dobre. Przynajmniej ja tak mam, że nie potrafię dostrzec tych wielu wspaniałych momentów w moim życiu
(a jest tego całkiem sporo), bo te niemiłe dla mnie wydarzenia mi to po prostu przysłaniają. Tak było w zeszłym roku - 2016.. Dopiero teraz jak na spokojnie usiadłam, by podsumować poprzedni rok to dostrzegłam, że tyle fajnych momentów było, tyle świetnych wspomnieć, ludzi..

W tym roku tak być nie będzie!

Projekt365 został stworzony przez Pawła Kadysz, kiedy to rozpoczął nowy rozdział 
w swoim życiu. Więcej o tym dowiecie się, gdy wejdziecie na kanał Pawła na youtube tutaj lub na fanpage na facebooku tutaj. Przyznam Wam, że gdy tylko zobaczyłam ten film to od razu stwierdziłam - TO COŚ DLA MNIE - IDEALNIE!

Ale co to właściwie jest ten projekt365 i na czym on polega? Projekt365 został stworzony jak już wcześniej wspomniałam po to, by móc zatrzymać chwile i do nich wracać. No ale nasuwa się pytanie po co to wszystko skoro mamy facebooka, instagrama, galerię w telefonie? No mamy. Ale to nie to samo! Jest to swojego rodzaju pamiętnikiem. Projekt ten polega na tym, że codziennie przez 365 dni wstawiamy tylko jedno zdjęcie, które w jakiś sposób opisuje ten dzień. Może to być wszystko, dosłownie! Zdjęcie ze spotkania, wyjścia, wyjazdu, leniwego dnia w domu, ulubionego jedzenia czy naszego ukochanego kota. Te zdjęcia mogą być rozmazane, prześwietlone, robione telefonem, czyli wszystko dozwolone. Jak dla mnie ma to naprawdę wiele uroku i ukazuje nie tylko te najlepsze momenty z naszego życia, bo przecież nie zawsze jest cudownie. Ten projekt na pewno uczy nas systematyczności, kreatywności, wytrwałości i tego, że przecież nie wszystko musi być idealne, prawda? 
Dla fanów fotografii jest to świetna okazja, by poznać możliwości swojego sprzętu 
w każdych warunkach, okolicznościach, przy różnych ustawieniach.

Gdzie wstawiać te zdjęcia? Gdzie tylko chcesz! Na blogu, na facebooku, na instagramie, w albumie, na dysku w komputerze to wszystko zależy od Ciebie, gdzie Tobie jest wygodniej. Paweł Kadysz stworzył specjalnie stronę tutaj, dla tych, którzy chcą spróbować swoich sił, a przy okazji to niezła baza inspiracji. Użytkownicy nawzajem mogą komentować, wspierać się, czy też "lajkować" zdjęcia.

Kiedy najlepiej zacząć? Paweł na to pytanie odpowiada jasno dzisiaj! Każdy dzień jest dobry, by rozpocząć ten projekt, nie musi być to początek roku, czy miesiąca.

Jeszcze tego samego dnia, w którym się o tym dowiedziałam założyłam drugie konto na instagramie, przeznaczone tylko do tego projektu. U mnie tak się złożyło, że był to 
1 stycznia, więc wraz z początkiem roku zaczęłam publikować tam zdjęcia. Wiecie jak ciężko było mi zacząć? Chciałam mieć na to jakiś swój plan i tak też pod każdym zdjęciem opisuję to zdjęcie albo ten konkretny dzień. Po prostu traktuję to jako pamiętnik. Powiem Wam, że z dnia na dzień mam coraz więcej pomysłów na zdjęcia :) Bardzo mi się to podoba i coś czuję, że na 365 się to nie skończy.. 

@oczami_moimi

12 października 2016

wake up and makeup

wake up and makeup
Malować się zaczęłam dopiero jakoś w 3 klasie liceum, więc w porównaniu do moich rówieśniczek to całkiem późno. Wcześniej malowałam tylko i wyłącznie rzęsy, chociaż też nie zawsze. Właściwie to mój makup codzienny nie różni się niczym od "wyjściowego". Większość kosmetyków, których używam są znanej chyba wszystkim marki BOURJOIS, która cieszy się bardzo dobrymi opiniami. Zaczęło się od podkładu tej firmy i zakochałam się w reszcie jej kosmetyków, a szczególnie w bronzerze! Ale zaraz, zaraz! Wszystko po kolei.
 PODKŁADY. Moim totalnym ulubieńcem całego roku jest Bourjois Healthy Mix nr. 52. Jest to podkład rozświetlający, dobrze nawilżający, lekki i przede wszystkim trwały ale nie jest mega kryjący. Max Factor Skin Luminizer nr. 47 to podkład, który wybrałam tylko i wyłącznie, by moja twarz odpoczęła od mojego ulubieńca, lecz całkiem pozytywnie mnie zaskoczył. Przyjemny, lekki podkład, lepiej kryjący niż Bourjois i mimo, że zamiennie używam obu to jednak moim numerem jeden nadal pozostaje Healthy Mix!

RÓŻ I BRONZER. Róż nr. 03, i tak właściwie to do dzisiaj nie umiem dobrze nałożyć różu na policzki, hahaha. Bardzo lubię ten róż za kolor i nieskromnie powiem, że dobrze w nim wyglądam moim zdaniem. Bronzer to sztos! Piękne opakowanie, świetnie pachnie i wygląda, jest naprawdę trwały i wydajny, a to ważne przy kosmetykach za taką cenę. Mój ulubiony bronzer to zdecydowanie nr. 52.
ODŻYWKA DO RZĘS, TUSZ, TUSZ DO BRWI. Moje rzęsy są krótkie i słabe, dlatego stosowałam odżywkę, lecz nie widziałam żadnych zmian. Obecnie maluję rzęsy odżywką z Eveline bezpośrednio przed malowaniem rzęs tuszem z Bourjois (na przemiennie używam tego z białą końcówką i ze złotą). Moje brwi też wiele pozostawiają do życzenia, a to dlatego, że właśnie jestem w fazie ich zapuszczania przed regulacją. Brwi maluję tuszem do brwi z Bourjois, o którym dowiedziałam się od mojej przyjaciółki. Jest kilka odcieni tego tuszu, a ten którego używam to brown mascara, baaardzo polecam, jest rewelacyjny!
MYDŁO i DWUFAZOWY PŁYN DO DEMAKIJAŻU OCZU. Moje pędzle, beauty blender, a czasem i dłonie (jeśli szybko nakładam podkład dłońmi) myję tym mydłem. Pięknie pachnie, nawilża, jest delikatne i ładnie czyści. Myję również twarz tym mydłem zaraz po demakijażu oczu. A do demakijażu oczu używam pewnie dużej ilości z Was znany płyn dwufazowy z ziaji i jeszcze żaden produkt do zmywania oczu nie był tak skuteczny jak ten.
Jeśli chodzi o "ulubieńców makijażowych" to jest on zdecydowanie moim numer 1 przez caaaaaały rok!

Czy któraś z Was używa, któregoś z tych kosmetyków? a może macie coś godnego polecenia, przetestowania? :)
Copyright © 2016 tutajmagda , Blogger